Varia (teksty różne)

motto:

1.    qui tacet, consentit - [łac.] kto milczy, zgadza się; milczenie jest wyrazem zgody

2.    Ustępliwość to niewątpliwy znak, iż nie posiada się prawdy. — Gdy jakiś człowiek ustępuje w sprawach swojego ideału, honoru lub wiary, jest... człowiekiem bez ideału, bez honoru i bez wiary. [Josemaría Escrivá de Balaguer "Droga"]




mail do Wydawnictwa "Znak" w związku z publikacją J.T. Grossa "Złote żniwa"
Data: 6 lutego 2011 07:01 CET
Do: henrykwo@znak.com.pl
Dw: skora@znak.com.pl, gancarz@znak.com.pl, makuch@znak.com.pl, illg@znak.com.pl, sekretariat@znak.com.pl, kesek@znak.com.pl, straczek@znak.com.pl, gablankowski@znak.com.pl, bartys@znak.com.pl, kosmalski@znak.com.pl
Temat: totalne zaprzaństwo


Jak nisko trzeba upaść, aby zgodzić się firmować swoim nazwiskiem tak parszywą
decyzję o druku antykościelnego i antypolskiego paszkwilu pseudonaukowca Grossa
w wydawnictwie, którego publikacje ongiś kupowałem z przekonaniem?

Pytanie jest retoryczne, bo nie spodziewam się uzyskać na nie odpowiedzi...

dr Krzysztof Borowiak, Poznań



#1
mail-refleksja nt. filmu "Fair Game"
Data:
6 marca 2011 10:31 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: pewien cytat

Oglądałem wczoraj film prod. USA p.t. "Fair Game" z 2010 roku,
dramat oparty na biografii Valerie Plame Wilson (Naomi Watts),
byłej tajnej agentki CIA.

Ale nie o filmie czy jego fabule chcę pisać. Chciałbym bowiem
z tego filmu zacytować Wam krótki fragment tekstu, który miał
oczywiście konotacje amerykańskie, ale który - jako żywo - tak
bardzo pasuje do rzeczywistości Polski AD 2011, że aż mnie to
głęboko poruszyło.

Gdyby Polacy zechcieli wziąć to do serca:

   ===================================================
   Gdy Benjamin Franklin przedstawiał Zgromadzeniu projekt Deklaracji
   Niepodległości, pewna dama zapytała go: "Panie Franklin, jaki ustrój
   pan dla nas zaplanował?” Franklin odpowiedział: "Republikę, szanowna
   pani, o ile będzie pani w stanie jej podołać.
   Odpowiedzialność za ojczyznę nie spoczywa w rękach wybrańców.
   Jesteśmy silni i wolni od tyranii tylko wtedy,
   gdy każdy z nas pamięta o swojej powinności jako obywatela.
   Obojętnie czy chodzi o dziurę w jezdni, czy kłamstwo w orędziu o stanie
   państwa.
   Przemówcie! Zadawajcie pytania!
   Żądajcie prawdy!
   Demokracja to nie jazda na gapę.
   W takim kraju żyjemy.
   Jeżeli spełnicie swoją powinność, w takim kraju będą żyły również nasze
   dzieci.
   Boże, błogosław Amerykę!"
   ===================================================

Chciałoby się dodać słynny cytat: Miałem sen...

Krzysztof Borowiak



#2
mail do Redakcji "Gazety Polskiej"
Data: 17 sierpnia 2011 18:25 CET
Do: redakcja@gazetapolska.pl, listy@gazetapolska.pl
Temat: rozgrzeszenie? (list do redakcji)

attn: Redakcja "Gazety Polskiej"

W najnowszym numerze Gazety Polskiej umieściliście wywiad
z niejaką Zytą Gilowską, oskarżoną przez Rzecznika Interesu
Publicznego o kłamstwo lustracyjne i uniewinnioną podczas
kontrowersyjnego procesu z braku wystarczających (dla sądu)
dowodów (były one najwyraźniej wystarczające dla RzIP).

Czyżby moja ulubiona Gazeta Polska miała zamiar iść w stronę
Nowego Ekranu, który nie tylko rozgrzeszył wspomnianą Zytę
(też kreując ją na wybitnego finansistę Rzeczypospolitej),
ale także promował na swych podejrzanych łamach takie kreatury,
jak Albin Siwak, Marek Król czy Witold Modzelewski?

Protestuję! Bo za chwilę ukaże się na waszych łamach inny
"bohater", też oczyszczony przed sądem lustracyjnym, o pięknym
pseudonimie "Bolek"...

Jakie racje stanęły po stronie zwolenników zapraszania na
łamy GP Zyty Gilowskiej? To nie puste słowa: jeszcze jeden
taki chybiony "wyczyn", a stracicie przynajmniej jednego
wiernego czytelnika (a coś mi się wydaje, że nie jestem
w swoich poglądach osamotniony...).

dr Krzysztof Borowiak, Poznań



#3
mail-apel dot. wyborów parlamentarnych
Data: 7 października 2011 21:12 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: ważne info przed wyborami

Warto wziąć pod uwagę zestawienia dostępne pod linkiem:

http://www.apokalipsa.info.pl/glosowanie_ochrona_zycia_13-04-2007.htm

To powinno byc bezwzględnie uwzględnione przez wyborców, którzy
uważają się za katolików! Bo nawet jeśli nie przypominają nam o tym
nasi pasterze (a przecież powinni!), to sami też mamy sumienia...

Krzysztof Borowiak

PS. Swoją drogą nie mogę zrozumieć milczenia Kościoła przed wyborami!
Przecież przypominanie o przykazaniach to nie mieszanie się w politykę,
którego to zarzutu tak widocznie boją się nasi pasterze. Przykre to...



#4
mail-refleksja nt. wyników wyborów parlamentarnych
Data: 13 października 2011 00:56 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: wybory 9.10. A.D. 2011

Moja ocena ostatnich wyborów umieszczona jako komentarz w blogu "Kataryny"
(dyskusja na Blogpress do obejrzenia tutaj):

   ===================================================
   PiS przegrał na skutek zadufania i zarozumiałości swego lidera i stadka klakierów,
   którzy wokół niego się usadowili!

   To jest typowy syndrom otoczonej twierdzy: MY mamy rację, bo tylko po NASZEJ
   stronie jest prawda! MY wiemy lepiej, kto ma być liderem naszych list wyborczych:
   nieważne, czy kiedyś był w ZMP, czy wspierał swą obecnością WRON, czy jest
   szemranym facetem, który ma dojścia do Prezesa...

   Nieważne, że NASZA specjalistka od finansów nie wyjaśniła wiarygodnie swych
   problemów z lustracją. Pewnie sędziemu Nizieńskiemu odbiło... A do tego jeszcze
   NASZ ekspert od ogołacania podatników, który najpierw tworzył ustawę o VAT,
   a potem robił kasę na jej interpretacji dla sektora prywatnego...

   Czy ludzie tego nie widzą, czy wszyscy wg Prezesa zapomnieli, potracili pamięć?
   Czy nie ma takich, którzy - widząc te pokrętne decyzje kadrowe - tylko dla wyboru
   "mniejszego zła", z pewnym obrzydzeniem, a na pewno bez zaangażowania
   emocjonalnego - głosowali na PiS?

   MY w naszej twierdzy uważamy, że szkoda czasu na spotkanie z wyborcami,
   szkoda czasu na odebranie specjalnego medalu dla Prezesa od popierającego PiS
   klubu ze środowiska akademickiego w Poznaniu, szkoda czasu na liczne niezależne
   inicjatywy obywatelskie, które mają jedną, podstawową wadę - nie powstały
   z nadania Prezesa, powstały bez jego wiedzy i akceptacji.

   A to, że same się nazwały i określiły jako wspierające PiS? A któż im dał takie
   prawo??? MY nie!

   I tak będzie ten nasz licencjonowany opozycyjny PiS sobie trwał, trwoniąc
   patriotyczne uniesienia licznych Polaków (nie POlaków!), zatroskanych
   przyszłością ukochanej Ojczyzny.

   Aż się ciśnie pytanie: kto wydał tę licencję i czy czasem ktoś z niej świadomie
   nie korzysta w celu kierowania pary w gwizdek?

   13 października 2011 00:08 Purysta
   ===================================================

Krzysztof Borowiak



#5
mail nt. ingresu bp. Wiktora Skworca
Data:
26 października 2011 16:04 CET
Do: kancelaria@kuria.katowice.pl
Dw: rzecznik@archidiecezja.katowice.pl
Temat: zaprzaństwo i zgorszenie!

Dnia dzisiejszego nastąpiło przekazanie władzy biskupiej
nad archidiecezją katowicką w ręce biskupa Wiktora Skworca.

Biskup ten - jak wykazał w swych publikacjach Ksiądz Tadeusz
Isakowicz-Zaleski - był tajnym współpracownikiem SB w latach
PRL-u o pseudonimach "Dąbrowski" i "Wiktor".

W ten sposób hierarchia KK w Polsce mówi nam, walczącym
w minionych latach z komuną (a piszący te słowa traktował
tę walkę jako swój chrześcijański i patriotyczny obowiązek,
za co został wyrzucony z pracy w uczelni tuż przed obroną
pracy doktorskiej...), że niepotrzebna była nasza ofiara,
że kaci mieli rację, że ludzie, którzy komunie się sprzedali
czynili dobro, za które teraz są wynagradzani.

W ten też sposób KK w Polsce kroczy drogą wyznaczoną przez
dwóch ostatnich prymasów: Henryka Muszyńskiego (TW "Henryk")
i Józefa Kowalczyka (KI "Capino").

Trudno, zaiste, być katolikiem w Polsce...

dr inż. Krzysztof Borowiak



#6
mail-protest do Muzeum Narodowego w Krakowie
Data: 18 grudnia 2011 22:32 CET
Do: dyrekcja@muzeum.krakow.pl
Dw: kuria@diecezja.krakow.pl, minister@mkidn.gov.pl
Temat: to po prostu obrzydliwosc!

attn: Zofia Gołubiew, Dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie

Kogo Pani reprezentuje swymi decyzjami w sprawie umożliwienia
niejakiej Katarzynie Kozyra prezentowania swej "tfurczości"
w szanownych murach Muzeum Narodowego, utrzymywanego również
z płaconych przeze mnie podatków? Bo na pewno nie Naród, w swej
dominującej większości katolicki!

Czy z równą śmiałością i plwaniem na Boga Wszechmogącego będzie
Pani za ileś tam lat żegnać się ze swym żywotem? Czy na łożu
śmierci też Pani uzna za sztukę genitalia w połączeniu z Krzyżem
Świętym, po który zapewne będzie Pani w tym momencie wyciągać
swą rękę?

Życie jest krótkie, kres jest nam wszystkim pisany (to jedyna
sprawiedliwość na tym padole) - niech więc Pani szanuje ten
dar Boga, bo po śmierci tak czy owak przyjdzie Pani stanąć
przed obliczem Boga Sprawiedliwego, dla Pani wówczas już nie
miłosiernego. Bo na miłosierdzie zapracowujemy sobie całe życie!

Warto o tym pamiętać!

dr Krzysztof Borowiak



#7
mail-życzenia z okazji Bożego Narodzenia
Data: 23 grudnia 2011 23:00 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Boze Narodzenie A.D. 2011

Boże Narodzenie AD 2011...

Czy Bóg rodzi się także w naszych sercach? Czy Święta te
przeżywamy inaczej, przejęci kolejnym wspomnieniem cudu
betlejemskiego? Czy potrafimy wyjść ze skorupy własnego
interesu, interesu własnej rodziny czy grupy społecznej,
której jesteśmy uczestnikami? Czy stajemy się wrażliwsi
na potrzeby bliźnich żyjących obok nas? Czy widzimy ich
kłopoty, niedostatki, problemy i zgryzoty? A jeśli nawet
nie potrafimy im pomóc, czy chociaż dajemy im odczuć, że
jesteśmy obok nich i współuczestniczymy w ich uczuciach?

Czy wreszcie pamiętamy w modlitwach zanoszonych do tej
lichej stajenki Nowo Narodzonego o naszej Ojczyźnie, czy
modlimy się także za nią? O łaskę jej dotarcia do prawdy,
o łaskę nawrócenia i naprawy dla całego Narodu? O jego
opamiętanie i otrzeźwienie?

Czy w tym malutkim Dzieciątku naprawdę widzimy naszego
Boga Wszechmogącego, który czeka na nas i ofiarowuje nam
swe nieskończone miłosierdzie? I jest władny uczynić
wszystko dla nas i dla Ojczyzny naszej?

Takiej głębi przeżycia Bożego Narodzenia życzę wszystkim
Państwu w przeddzień wigilijnego wieczoru!

Krzysztof Borowiak



#8
mail w sprawie ocenzurowania wypowiedzi Premiera Orbana w TVPInfo
Data: 20 stycznia 2012 22:56 CET
Do: mission.vao@kum.hu
Dw: konsulat@konsulatwegier.pl, witold@abramowicz.pl
Temat: skandal w TVPInfo

attn: Ambasada Węgier w Warszawie
cc: Honorowy Konsulat Generalny Republiki Węgierskiej w Łodzi
cc: Honorowy Konsulat Republiki Węgierskiej w Poznaniu

Przekazuję do Państwa wiadomości treść protestu, jaki
wczoraj wieczorem wysłałem do redakcji TVPInfo, a który
dotyczy haniebnego ocenzurowania wypowiedzi Premiera
Węgier, Wiktora Orbana, w programie Jana Pospieszalskiego
"Bliżej" (19.01.2012, godz. 22:30):

   ============================================
   To wielki skandal!

   Dzisiaj w programie TVPInfo o 22:30 w programie Janka
   Pospieszalskiego wyemitowaliście bardzo ciekawą rozmowę
   z premierem rządu węgierskiego, Wiktorem Orbanem.

   Jednak nietrudno było się przekonać, że tłumaczono z jego
   wypowiedzi tylko około połowę tego, co mówił. Całe duże
   fragmenty jego wypowiedzi nie tłumaczono w ogóle, Wiktor
   Orban mówił, mówił i mówił, tłumacz zaś milczał...

   Przecież to nie był wywiad z jakimś chłystkiem, tylko
   z premierem zaprzyjaźnionego z nami od wieków państwa!
   Jak można go tak potraktować w TV państwowej? Czy to nie
   skandal rangi dyplomatycznej?

   Domagam się powtórzenia tego programu po stosownych
   przeprosinach Premiera Orbana i widzów polskich!

   dr Krzysztof Borowiak

   ============================================

Program można było obejrzeć pod adresem:
http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/19012012/6081107
jednak w tej chwili jest on nieosiągalny, być może TVPInfo
zablokowała dostęp do tego haniebnego nagrania...

Ponieważ w ciągu dzisiejszego dnia nie otrzymałem z TVPInfo
żadnej odpowiedzi, wysłałem przed chwilą skargę na tę telewizję
do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Myślę, że celowy byłby formalny protest Ambasady Węgier w polskim
Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Serdecznie pozdrawiam i solidaryzuję się z walką Narodu Węgierskiego
z lewactwem Unii Europejskiej. Zazdroszczę Węgrom takiego Premiera!

Niech Bóg błogosławi Węgrom!

Krzysztof Borowiak



#9
mail-podziękowanie (Köszönet) od dr. Imre Molnara z Ambasady Węgier
Data: 27 stycznia 2012 15:26 CET
Od: Molnar Imre dr. - VAO <drMolnarImre@mfa.gov.hu>
Do: chris@borowiak.pl
Temat: skandal w TVPInfo

Warszawa, 20.01.2012

Szanowni Państwo !

„Chciałbym podziękować za zainteresowanie... Jak państwo wiedzą teraz są poważne
ataki przeciwko nam i w takich chwilach przyjacielskie gesty bardzo dużo znaczą.
Chciałbym podziękować wszystkim przyjaciołom Węgier w Polsce za poparcie.
Chciałbym podziękować za demonstrację, za słowa pana premiera i za wypowiedź
przywódcy opozycji”.

Orbán Viktor

Wraz ze słowami Pana Premiera Węgier, chcielibyśmy podziękować za wszystkie
wpływające do nas wyrazy solidarności i współczucia. Te gesty nie tylko dodają nam
dużo otuchy, ale są wspaniałymi dowodami naszej przyjaźni i prawdy płynącej z mądrości,
że "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie!"
Życzymy Państwu i Państwa rodzinom wszystkiego najlepszego i "błogosławieństwa Bożego
dla każdego obywatela Polski".

Z wyrazami przyjaźni Polsko-Węgierskiej

Ambasada Węgier



#10
mail-życzenia z okazji Wielkanocy
Data: 7 kwietnia 2012 11:23 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Wielka Noc 2012

Chrystus zmartwychwstał?

Czy to jest fakt, który na trwałe wpisali w Twoje serce
najpierw rodzice, potem Kościół, a wreszcie sam, w mozole,
wyryłeś w najgłębszym miejscu swego jestestwa?

Nic nie ma sensu na tym świecie, jeśli odrzucimy precz
od siebie fakt Zmartwychwstania. Daremna jest nasza wiara
bez Zmartwychwstania - św. Paweł (1 Kor 15) nie pozostawia
żadnych złudzeń.

Ale przecież nie wystarczy przyjąć do akceptującej wiadomości
faktu Zmartwychwstania. On musi determinować nasze całe życie!
Czy podejmując jakiekolwiek decyzje w życiu (lub też ich nie
podejmując) masz w świadomości żywą obecność Chrystusa wśród
nas? Czy wiesz, że On widzi w ukryciu (Mt 6) każdy nasz gest,
każdą myśl, każde drgnienie serca? Wydawało by się, że taka
świadomość musi utrudniać nasze życie - jest jednak wprost
przeciwnie: drogowskaz Ewangelii, przyjęty i zaakceptowany,
niezwykle pomaga w codziennym kroczeniu, jest jak jasne
światło na końcu drogi, pomagające w wyborach kierunku...

Życzę Państwu takiego właśnie ustawienia Chrystusa w swoim
sercu, na pierwszym, wyłącznym miejscu, bo wszystko inne
wówczas trafia na właściwe sobie miejsca w hierarchii
ważności.

Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał!

Krzysztof Borowiak



#11
12 kwietnia 2012 roku otrzymałem mailem odpowiedź Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
w sprawie zgłoszonych przeze mnie (patrz powyżej) nieprawidłowości w tłumaczeniu
wypowiedzi Premiera Orbana.

Załącznikami do tego maila były trzy skany:
- treść odpowiedzi KRRiTV
- odpowiedź TVP na pismo z KRRiTV (strona 1 i strona 2).

Rzec można: napisał jakiś oszołom moherowy, Rada wysłała zapytanie do TVP (bo przecież
szanujemy nawet Mohery!), Telewizja zaś - zgodnie ze swymi procedurami - dała odpowiedź
z serii: "aj waj!, przecież wszystko było OK!".

I pozamiatane!
Ale nie zapomnijcie, kochani telewidzowie, o zapłaceniu abonamentu telewizyjnego!



#12
mail do Kurii Archidiecezjalnej w Poznaniu
Data: 7 maja 2012 21:03 CET
Do: kuria@archpoznan.org.pl
Kopia: sekretarz@archpoznan.org.pl
Temat: o książce "Najświętsze trzy Hostie" Mieczysława Noskowicza

Szczęść Panie Boże!

W Internecie można znaleźć następujący komentarz, dotyczący niedawnego
wznowienia przedmiotowej książki (vide temat tego maila):

   "Co o książce sądzi poznańska Kuria? - Opowieść Noskowicza
   z pewnością zaskakuje językiem niechęci do Żydów, właściwym
   dla czasów jej publikacji. Reprint tej książki postrzegamy
   jako przywoływanie duchów przeszłości, które dawno powinny
   być pogrzebane wraz z tragicznymi wydarzeniami XX wieku -
   mówi dla "GW" ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik Kurii
   Metropolitalnej. - Powinniśmy dziś kłaść nacisk na istotę
   kultu Eucharystii, a nie na antyżydowskie wątki historii
   o poznańskich hostiach - dodaje."

   (link: http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/1278177,antysemicka-ksiazka-najswietsze-trzy-hostie-mieczyslawa,id,t.html)

Można jednak także w Internecie dowiedzieć się, iż:

   "Konsystorz Arcybiskupi Poznański w piśmie wystosowanym w dniu
   6 czerwca 1916 r. do autora stwierdził, że książka „Najświętsze
   trzy Hostie” nie zawiera w sobie nic przeciwnego wierze świętej
   i dobrym obyczajom. Za pozwoleniem Władzy Duchownej, Poznań,
   4 maja 1926, L.dz. 3963/26."

   (link: http://gloria24.pl/trzy-najswietsze-hostie, strona już - niestety - usunięta)

Jeśli powyższe cytaty są prawdziwe, to zaiste trzeba bardzo kochać
Pana Boga i Kościół Chrystusowy, aby przejść nad stanowiskiem Kurii
Poznańskiej do porządku dziennego...

dr Krzysztof Borowiak
były wiceprezes Akcji Katolickiej w Polsce



#13
mail od Sekretarza Arcybiskupa Metropolity Poznańskiego
(będący reakcją na wysłane przeze mnie dzień wcześniej - 4 czerwca 2012 - krótkie zapytanie
o treści: "Czy ja nadal mam oczekiwać na odpowiedź Jego Ekscelencji?")

Data: 5 czerwca 2012 20:29 CET
Od: sekretarz@archpoznan.org.pl
Do: chris@borowiak.pl
Temat: RE: o książce "Najświetsze trzy Hostie" Mieczysława Noskowicza

Szczęść Boże!
Uprzejmie potwierdzam, że Ksiądz Arcybiskup przyjął mail od Szanownego Pana
i zapoznał się z nim; jednocześnie uprzejmie informuję, że Jego Ekscelencja
nie widzi konieczności podejmowania dalszej korespondencji w przedstawionym
temacie.
Z wyrazami szacunku ks. Sebastian Kujawa sekretarz



#14
mail do Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, Arcybiskupa Józefa Michalika
Data: 25 czerwca 2012 23:41 CET
Do: skep1@episkopat.pl
Temat: Orędzie do Narodów Rosji i Polski

attn:     Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Józef Michalik
            Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
from:   dr Krzysztof Borowiak, Poznań
            były wiceprezes Akcji Katolickiej w Polsce
===========================================

Ekscelencjo! Drogi Księże Arcybiskupie!

Z dużym niepokojem przyjąłem wiadomość, że ponoć podczas wizyty
w Polsce Cyryla I ma dojść do podpisania Orędzia do Narodów Rosji
i Polski – wspólnego dokumentu Rosyjskiej Cerkwi i Episkopatu Polski,
nad którym to dokumentem prace trwały bodajże od ponad dwóch lat,
a o którym wierni w Polsce nie byli informowani przez swoich Biskupów.

Nie potrzeba żadnemu świadomemu Polakowi tłumaczyć, jaką rolę
odgrywała i nadal odgrywa Cerkiew Prawosławna w Rosji zarówno
sowieckiej, jak i putinowskiej.

Każdy Polak, który zna stan dzisiejszych stosunków polsko-rosyjskich,
musi wiedzieć, że nie spełniają one żadnego z warunków koniecznych
do prawdziwego pojednania. W wymiarze politycznym, historycznym
czy religijnym - nie sposób nawet wskazać wydarzenia na miarę inicjacji
takiego procesu.

Jestem głęboko przekonany o niewłaściwości zamiaru dokonywania
pseudo-pojednania z jakąkolwiek oficjalną częścią rosyjskiego
imperium - zarówno państwowego, jak i religijnego.

Zatroskany o dobro Kościoła Katolickiego w Polsce apeluję gorąco
o niepodpisywanie orędzia polsko-rosyjskiego. Jestem przekonany
o jego szkodliwości dla przyszłości Kościoła w Polsce, jak i dla
przyszłości naszej Ojczyzny. Nadszedł moment, gdy na drodze takiego
fałszywego pojednania powinny zabrzmieć historyczne słowa: „Non
possumus!” Czy znajdzie się jednak hierarcha, który je wypowie?
Ufam, że nie jest to pytanie tragicznie retoryczne!

Szczęść Boże w trudzie pasterzowania Kościołowi w Polsce!

dr Krzysztof Borowiak



#15
mój tekst umieszczony na kilku forach internetowych
Data: 26 sierpnia 2012 11:35 CET
Temat: Pojednanie z Rosją we wszystkich kościołach

TVP Info poinformowała właśnie, że na wczorajszym spotkaniu biskupów diecezjalnych
i członków Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski na Jasnej Górze w Częstochowie
podjęto decyzję, iż tekst "Przesłania do narodów Polski i Rosji" zostanie odczytany dnia
9 września we wszystkich kościołach w Polsce.

Moim skromnym zdaniem reakcja Polaków powinna być jednoznaczna i powszechna:
na czas odczytywania tego tekstu należy po prostu ostentacyjnie opuścić świątynię!

dr Krzysztof Borowiak

===
Na temat mego stosunku do "Przesłania" i mojej propozycji zgodnego z sumieniem
potraktowania odczytywania tego zaprzańskiego tekstu w świątyni Boga, w naszych
kościołach parafialnych, rozgorzały gdzieniegdzie w Internecie gorące dyskusje.

Stawiano mi nawet zarzut, iż obrażam Boga i Jego Kościół taką
manifestacją swojej
dezaprobaty dla decyzji hierarchów. Dawano też pouczenia, że wiara związana jest
z posłuchem Kościołowi, że wyznajemy w Credo wiarę w ten Kościół...

Oto odpowiedź, jaką dałem osobom, które
powyższe zarzuty mi czyniły:

Powinniśmy zastanowić się nad swym Credo - czym jest ów Kościół, w który wierzymy
wyznając Credo?

Czy do tego "kościoła", w który wierzycie, zaliczacie również:
- TW "Henryk" - prymasa Muszyńskiego,
- KI "Capino" - prymasa Kowalczyka,
- TW "Zefir" - abp. Michalika,
- TW "Dąbrowski" i TW "Wiktor" - bp. Skworca,
- TW "Filozof" - abp. Życińskiego,
- TW "Gray" - abp. Stanisława Wielgusa,
- kard. Dziwisza, przyjmującego nagrodę im. kard. Bea, przyznaną przez "Synów Przymierza"
  (B'nai b'rith)?

Bo mój Kościół Katolicki to mistyczne Ciało Chrystusa, wolne od takich zgniłych fragmentów.
Wychodząc ze świątyni na czas odczytywania "Przesłania" nie obrażam - w moim głębokim
przekonaniu - Chrystusa, pozostaję raczej Jemu wierny! Skoro nie znalazł się ani jeden pasterz,
który zawołałby "non possumus!" (decyzja Konferencji Episkopatu Polski o podpisaniu "Przesłania"
była ponoć jednomyślna!), to obowiązek ten przechodzi na nas.

Tak dyktuje mi moje sumienie, jeśli Wasza wrażliwość jest inna, to cóż, każdy zda kiedyś relację
z wierności własnemu sercu i sumieniu.

Zdaję sobie sprawę z kontrowersyjności mego wyboru, ale nie ja tę sprawę rozpocząłem, nie ja
gestem zgniłego kompromisu pomiędzy oficerem KGB a współpracownikiem SB wprowadziłem
ten temat na łono naszego Kościoła, nie ja wreszcie wnoszę ten tekst na ambony!

Ale rozumiem też odmienną wrażliwość innych wyznawców Chrystusa. Każdy ma prawo do swojej
własnej reakcji, niczego - broń Panie Boże! - nie chcę narzucać.

Pragnę tylko otworzyć serca na problem i wywołać zastanowienie i refleksję.

Krzysztof Borowiak



#16
mój komentarz do pewnego wydarzenia
Data: 22 października 2012 13:44 CET
Temat: Biskup Jarecki

Oto cytat z adresu:
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/warszawski-biskup-rozbil-samochod-byl-pijany,1,5283440,region-wiadomosc.html

     "Biskup archidiecezji warszawskiej 57-letni Piotr J. został zatrzymany
     po tym, jak uderzył samochodem w latarnię na Wybrzeżu Gdyńskim
     w Warszawie - informuje TVP Info. Policja przebadała duchownego na
     zawartość alkoholu w organizmie. Alkomat pokazał ponad 2,5 promila."

Mój komentarz:
Warto przypomnieć, że to jest właśnie ten światły biskup, który
zabronił przed wyborami parlamentarnymi przyznawać się kandydatom
do przynależności do Akcji Katolickiej ("bo tego, że przystąpiliśmy
do 1. Komunii Świętej też nie podkreślamy" - takie było dosłowne
uzasadnienie), który zabronił pierwszemu krajowemu zarządowi Akcji
Katolickiej (jako jej asystent kościelny) kontaktów z Radiem Maryja
(powołując się nota bene na charyzmat Ducha Świętego! - sic!),
który w sposób tajny manipulował wyborem prezesa Akcji Katolickiej
(dwaj pozostali kandydaci - w tym piszący te słowa - dowiedzieli się
o wyborze dopiero z gazet), to wreszcie ten, który spowodował moje
odwołanie z funkcji wiceprezesa Akcji Katolickiej za niezgadzanie się
z taką "polityką" kierowania Akcją, to wreszcie dzięki temu biskupowi
w ogóle zrezygnowałem z członkostwa w tej organizacji.
Bliżej sprawę opisuję na swej stronie:
http://krzysztof.borowiak.pl/akcjakat.html

Takich to ludzi kreuje się na książąt naszego Kościoła... Wstyd!

Myliłby się jednak ten, który sądziłby, że mam satysfakcję z tych,
wyżej opisanych, powodów. Na zasadzie: "a nie mówiłem?".
Nie! Bo dobro Kościoła Katolickiego jest dla mnie najważniejsze!

Krzysztof Borowiak

PS z 11 lutego 2016: Zwracam uwagę na znamienny gest biskupa
Jareckiego
, którym kończy błogosławieństwo na mszy pogrzebowej
Józefa Szaniawskiego - mnie to ułożenie palców źle się kojarzy!

Najdziwiniejsze jest jednak dla mnie to, że nikt z Episkopatu Polski
tego gestu nie zauważył (lub nie chciał zauważyć?)!



#17
mail-życzenia z okazji Bożego Narodzenia
Data: 22 grudnia 2012 12:51 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Boże Narodzenie A.D. 2012

Smutno te nadchodzące Święta się zapowiadają...

Bo całe otoczenie nie napawa radością: sytuacja polityczna i gospodarcza
naszej Ojczyzny budzi coraz większe obawy o jutro, zwiększające się
bezrobocie i zaglądająca w nasze oczy bieda rodzi napięcia i konflikty
w rodzinach, a gdy dodatkowo zaczynają się problemy ze zdrowiem,
dopada nas "wspaniały" stan służby zdrowia, zdający się nam w twarz
wykrzykiwać: "umierajcie szybciej, nie ma kasy na leczenie!".

Czy może być gorzej? Może! Warto w takich chwilach posłuchać w zadumie
i skupieniu piękną kolędę "Wigilia na Syberii" w wykonaniu zmarłego niedawno
barda naszych czasów - Przemysława Gintrowskiego.

A więc jeszcze nie jest tak beznadziejnie - i w tym przekonaniu postarajmy się
znaleźć siłę na pokonywanie tych obszarów, które nas bolą, na których możemy
coś jeszcze zrobić. Lub bądźmy chociaż - gdy niewiele już można samemu zdziałać -
- czujni, świadomi i czuwający. Bo są wartości, które tylko w sercu przenieść można!
A nasze czasy bardzo potrzebują świadków odwiecznych wartości...

Krzysztof Borowiak

PS. Jako mój drobny prezent pod betlejemską choinkę podaję link do wspomnianej
kolędy Gintrowskiego:
http://krzysztof.borowiak.pl/Wigilia%20na%20Syberii.mp3



#18
mail-życzenia z okazji Wielkiej Nocy
Data: 30 marca 2013 08:59 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Wielkanoc A.D. 2013

Daremna jest nasza wiara, jeśli Chrystus nie zmartwychwstał!

W sumie wszystko, co w naszym życiu jest wartościowe,
opiera się na trzech cnotach Bożych: wierze, nadziei i miłości.
Każda z nich nie może istnieć w oderwaniu od pozostałych,
każda warunkuje istnienie tych drugich.

Najważniejsza z nich jest ponoć miłość. Może dlatego także,
że pojawia się w życiu jako pierwsza - jest darem rodziców,
którzy przekazali nam życie, warunkuje naszą otwartość na
dwie pozostałe cnoty.

Wiara - najczęściej również przekazana nam przez rodziców -
- wymaga już naszej aktywności i świadomości, jest wszakże
odpowiedzią na Boże zaproszenie do życia w Nim i z Nim.

Czas nadziei przychodzi chyba najpóźniej, jest wyrazem
naszych dążeń, oczekiwań, kreślonych celów życiowych.
Jest też podporą w zmaganiu się z codziennością, jej
przeciwnościami i nieszczęściami. Jest też nadzieja
tym w naszym życiu, co umiera ponoć ostatnie...

Odtwarzana co roku w liturgii Kościoła historia naszego
zbawienia pozwala nam przeżywać Dzień Zmartwychwstania
każdej wiosny naszego życia. Mamy wówczas piękną okazję
przypomnieć sobie, co w życiu jest najważniejsze, gdzie
szukać fundamentów naszego postępowania, w Kim lokować
naszą wiarę, nadzieję i miłość.

Życzę zatem przy okazji kolejnej pamiątki Zmartwychwstania
głębokiego i prawdziwego przeżycia tych Świąt, zrozumienia
miejsca Chrystusa w naszym życiu, dojrzenia przez Niego
żyjących wokół nas ludzi i znalezienia motywacji, aby ich
obdarowywać naszą wiarą, nadzieją i miłością.

Radosnego Alleluja!

Krzysztof Borowiak



#19
mój komentarz do kolejnego "pojednania"

Nie tak dawno, bo niespełna rok temu (dokładnie 17 sierpnia 2012 r.),
przeżywaliśmy haniebne "pojednanie", jakie rzekomo w naszym imieniu
podpisywał Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski (KEP) abp Józef
Michalik z wysłannikiem Putina, patriarchą moskiewskim i całej Rusi -
- Cyrylem (nota bene agentem KGB o pseudonimie Michajłow).
Napisałem wówczas komentarz, który można przeczytać powyżej
lub klikając na link:
http://krzysztof.borowiak.pl/varia.html#15

W tych dniach (dokładnie 28 czerwca 2013 r.), w kontekście tragicznej
rocznicy "rzezi wołyńskiej", którą obchodzimy 11 lipca (w tym roku
jest to już 70. rocznica tzw. Krwawej Niedzieli), podczas której to rzezi
śmierć z rąk członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej
Powstańczej Armii poniosło ponad 200 tysięcy Polaków, tenże sam abp Józef
Kowalik - jako Przewodniczący KEP oraz abp Światosław Szewczuk -
- Metropolita Kijowsko-Halickiego Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego
podpisali tzw. deklarację o pojednaniu.

O deklaracji tej wypowiedział się jednoznacznie negatywnie Przewodniczący
Kresowego Ruchu Patriotycznego (Porozumienie Organizacji Kresowych
i Kombatanckich), płk Jan Niewiński. Warto zapoznać się z jego argumentacją!

Atmosfera tej haniebnej deklaracji pozwoliła naszemu Sejmowi przegłosować
12 lipca b.r. równie haniebną uchwałę, określającą ludobójstwo wołyńskie
kłamliwym mianem zaledwie "czystki etnicznej".
Polecam komentarz Aleksandra Ściosa na ten temat.

W ten sposób, kolejny już raz, obserwujemy gorszący sojusz ołtarza z tronem...
Quo vadis Kościele w Polsce?



#20
mój komentarz do "sprawy ks. Wojciecha Lemańskiego"

Nietrudno jest się przekonać, przeglądając choćby treść mojej strony
internetowej, że sięgam czasami do krytyki niektórych decyzji
hierarchów polskiego kościoła katolickiego. Powoduje mną nie
tylko głęboko zakorzenione uczucie patriotyzmu i wynikająca
z niego duma z bycia Polakiem, ale także wielka miłość do
Kościoła jako mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa i płynąca
z tej miłości troska o jak najlepsze wypełnianie Jego misji,
także w tym doczesnym, dotyczącym naszego niełatwego
życia codziennego wymiarze. Chciałbym, aby Kościół był -
- jak przez minione wieki - stałą opoką Narodu Polskiego
w jego walce o godność, prawość i niepodległość, aby Jego
pasterze nigdy nie sięgali po niezrozumiałe kompromisy
i - niezależnie od konsekwencji - mieli zawsze na pierwszym
miejscu dobro naszej katolickiej Ojczyzny.

Nie mogłem jednak pochwalić decyzji ks. Wojciecha Lemańskiego
o niepodporządkowaniu się (wielokrotnym, jak się okazuje) swemu
przełożonemu, abp. Henrykowi Hoserowi, co więcej: o nagłaśnianiu
swego buntu w mediach wrogich Kościołowi, chętnie takie sprawy
wykorzystujących dla swego poszczekiwania na "karawanę" Jezusa
Chrystusa. Raziła namolna autoreklama księdza, te liczne ujęcia
kamery z księdzem szeroko otwierającym ramiona dla małych dzieci,
wyczuwało się sztuczność sytuacji i brak rzeczywistej troski o dobro
parafian, o ich wiarę czy zagrożenie poczuciem zgorszenia.

Pojawiały się też głosy, także księży (o dziwo, wstydzących się swej
koloratki!), ukazujące brak zrozumienia grozy buntu kapłana wobec
ordynariusza. Starałem się reagować na takie błędne opinie (w tym
konkretnym przypadku wypowiedzi ks. Błyszcza zamieściłem swój
komentarz pod jego wypowiedzią).

Dlatego z satysfakcją przyjąłem opublikowany 21 lipca 2013 r.
oficjalny komunikat kurii warszawsko-praskiej dotyczący ks. Wojciecha
Lemańskiego, bo wyjaśnia on wiele, jest ważny i potrzebny. Ukazuje też
manipulacje, jakich dopuszczał się zarówno ks. Lemański, jak i promujące
go media.

Prawda jest zwykle spokojna, szczera i przez to piękna!



#21
mail-życzenia z okazji Bożego Narodzenia
Data: 24 grudnia 2013 11:18 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Boże Narodzenie A.D. 2013

Świat wokół nas stał się wrogi i obcy: dotychczasowe wartości
są postponowane, świętości szargane, coraz bardziej powszechny
jest brak szacunku dla drugiego człowieka. Nasza Ojczyzna staje
się coraz bardziej frazesem bez znaczenia. Bezdomni pozostają
bezdomnymi, bezrobotni pozostawieni są sami sobie, nikt się nie
przejmuje losem sąsiada. Matka brzemienna nie znajduje miejsca
w naszym domu, rodzi w stajni Zbawiciela. Czy coś nas ominęło?
W czymś nie uczestniczyliśmy? Czy to do nas przyszedł Chrystus?
Czy On jeszcze do kogoś z nas przybywa?

Świat się nie zmienia, nihil novi sub sole... Zawsze na nim byli
i zawsze na nim będą ludzie niewrażliwi, nieobecni czy obojętni.
Tylko oferta Dzieciątka pozostaje niezmienna: "przyszedłem na świat,
aby go zbawić". Tylko od naszego zaangażowania i dobrej woli zależy,
czy będziemy mieć w Jego narodzeniu swój udział. Czy dojrzymy
Nowo Narodzonego w drugim człowieku, który często swymi potrzebami
nie chce nam nawet przeszkadzać w świętowaniu - samotność i ubóstwo
są bowiem dla dotkniętych nimi tak wstydliwe!

Niech puste nakrycie przy wigilijnym stole nie będzie wszystkim,
na co nas stać w niesieniu pomocy innym! Niech nie będzie tylko
symbolicznym substytutem rzeczywistej troski o bliźniego, o jego
potrzeby doczesne, ale także i te duchowe.

Człowiek pozostaje człowiekiem, nawet w lepiance i w łachmanach.
I zawsze dla nas powinien mieć twarz Chrystusa!

Głębokiego przeżycia tej kolejnej szansy na nasze ocknięcie się
z letargu codzienności: najpiękniejszego wieczoru Narodzenia
Pana

życzy

Krzysztof Borowiak z rodziną



#22
mail-życzenia z okazji Wielkiej Nocy
Data: 19 kwietnia 2014 11:39 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Wielkanoc A.D. 2014

Wczoraj najsmutniejszy dzień - Męka Pańska, dzisiaj wieczorem
już radość Zmartwychwstania! Ta mozaika wspomnień obecności
Chrystusa wśród nas odzwierciedla się w przeżyciach naszej
codzienności: od skrajnej rozpaczy, tragedii, załamań pod
ciężarem przeróżnych nieszczęść, jakie bywają naszym udziałem,
do zbyt może rzadkich, ale jednak spotykanych w życiu każdego
z nas chwil euforii, szczęścia, sukcesu i szczerego uśmiechu.

I trzeba w tym wszystkim, co - jak mawiają jedni - przynosi
nam dzień powszedni, a co - jak postrzegamy to my, wierzący
w obecność Boga w życiu - daje nam miłujący nas Ojciec, tak
umieć kształtować swoje postawy, aby znieść z godnością
niepowodzenia i nieszczęścia i aby nie odfrunąć zbyt wysoko
w obliczu szczęścia i sukcesu.

Takiej umiejętności wyważania naszych zachowań, stałego
utrzymywania relacji z Tym, który zsyła nam to wszystko,
dążenia do bliskości ze Zmartwychwstałym Chrystusem

życzy

Krzysztof Borowiak z Rodziną
Poznań, Wielka Sobota A.D. 2014



#23
mail-życzenia z okazji Bożego Narodzenia
Data: 24 grudnia 2014 10:55 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Boże Narodzenie A.D. 2014

Sytuacja międzynarodowa, scena polityczna w naszym kraju,
w końcu i pogoda za oknem - nic nie przypomina o tym, że
dzisiejszej nocy narodzi się Chrystus Pan, nasz Zbawiciel,
sens naszego całego życia!

Serce człowieka podświadomie dąży do Niego, życie bez Jego
w nim obecności jawi się jako puste i bezsensowne.

Ale wielu z nas próbuje dowartościować swe człowieczeństwo,
próbuje udawać pełnię życia bez Boga. Nawet ci, co deklarują
wiarę w Chrystusa, żyją na co dzień tak, jakby Go nie było,
nie potrafią ponieść swej wiary, swej miłości i swej nadziei
innym ludziom, tym potrzebującym: samotnym, bez pracy, bez
nadziei na lepsze jutro... Nie potrafią przenieść swego
chrześcijaństwa na rzecz Ojczyzny, która tak bardzo teraz
go potrzebuje, bo ginie w odmętach ateizacji, bezbożnictwa,
lewactwa i innych przeciwnych Bogu koncepcji niby-rozwoju.

Czy stać Cię na głęboką refleksję właśnie tego niezwykłego
wieczora, na rozważenie swej postawy wobec żyjących wokół
Ciebie ludzi, na swoje zaangażowanie w świadomy patriotyzm?

Życzę każdemu z Was takiego głębokiego przeżycia Narodzenia
Chrystusa!

Krzysztof Borowiak z rodziną



#24
mail-życzenia z okazji Wielkiej Nocy
Data: 4 kwietnia 2015 13:26 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Wielkanoc Anno Domini 2015

Życie wokół nas toczy się najczęściej cyklami: dzień/noc,
pory roku, kierująca się nimi przyroda. Także życie religijne
ukształtowano w cykl roku kościelnego - w ten sposób mamy
szansę po wielekroć przypomnieć sobie o Narodzeniu Bożym,
o okresie nauczania Pana wśród Jemu współczesnych, mamy też
szansę co roku przeżyć Mękę Pańską i Jego odkupieńcze dla nas
Zmartwychwstanie.

Czy te szanse wykorzystujemy? Czy są one dla nas tylko mało
istotnym tłem naszego życia, świadomie lub nieświadomie
podporządkowanego codziennej gonitwie za... no właśnie,
za czym? Co stanowi dla nas cel codziennej krzątaniny?
Co stoi na szczycie samym sobie postawionych celów życia?

Kiedy w tych dniach przeżywam Triduum Paschalne, dotarła
do mej świadomości refleksja: co stanowiło największe
cierpienie Chrystusa w dniach Jego Męki? Czy był to
niesprawiedliwy wyrok, czy biczowanie i upokorzenia Drogi
Krzyżowej, czy z szat obdarcie, czy wreszcie przybicie do
krzyża i sama okrutna śmierć w cierpieniach?

Wydaje mi się, że najbardziej Chrystus cierpiał z powodu
samotności Jego Męki, niezrozumienia jego Misji przez
nie tylko współczesnych Mu ludzi, ale przez te niezliczone
pokolenia, które były, które są i które nadejdą. Przez tę
okrutną obojętność na Jego Ofiarę, przez lekceważące
wzruszenie ramion ludzi, którzy nie zaakceptowali
zaproszenia do współuczestniczenia w liturgii Triduum.
Obojętność, samotność i opuszczenie - to cierpienia często
bardziej dotkliwe niż choroba, ból fizyczny lub niedostatek
wywołany biedą.

Czy trzeba przeżyć kawał swego życia, czy trzeba doświadczyć
wielu cierpień fizycznych i psychicznych, aby uwrażliwić się
na cierpienia Chrystusa? Nie wiem... Wiem jednak, że najbardziej
boli samotność w cierpieniach, zwłaszcza gdy te cierpienia są
skutkiem świadomego wyboru, są przejawem posłuszeństwa Ojcu,
są drogą do zbawienia.

Życzę wszystkim otwarcia i uwrażliwienia na Mękę Pańską,
na współuczestnictwo w Jego Drodze Krzyżowej, a przez to
osiągnięcia wyczulenia na cierpienia i samotność ludzi
w naszym otoczeniu, żyjących obok nas.

Alleluja!

Krzysztof Borowiak



#25
mail-życzenia z okazji Bożego Narodzenia
Data: 24 grudnia 2015 12:36 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Boże Narodzenie A.D. 2015

Pachnie piernikami, choinką, radosny zgiełk, krzątanina i ostatnie
przygotowania. Tak się dzieje co roku, niezmienny rytuał, wypracowany
przez naszych przodków, podpatrzony u rodziców, których już nie ma
wśród nas, ale przez to, co nam przekazali, są jakby obecni, zasiądą
z nami przy wigilijnym stole...

Nie da się przy okazji Wigilii abstrahować od tego, co zaprząta dziś
nasze serca i umysły: od toczącej się wojny domowej w próbującej się
odrodzić Ojczyźnie. Tak, to wojna! Naprzeciw zmianom sprzysięgli się
wszyscy, którzy byli dotąd beneficjentami panujących układów, koterii,
specsłużb, pożeraczy ośmiorniczek i defraudantów naszego narodowego
majątku. Oni nie popuszczą, oni wykorzystają każdą sposobność, aby
dokopać rządzącym, oni dyskretnie wezwą na pomoc sprzymierzeńców
z Zachodu czy ze Wschodu! Ich zatrzymają tylko siła i nieustępliwość
podejmowanych - zbyt opieszale, moim zdaniem! - decyzji, ale nie miejmy
złudzeń: one zmniejszą tylko skuteczność kontrrewolucji, bo ta będzie
się tliła, czekając na stosowną okazję do powrotu do gry, na salony!

Czy "dobra zmiana" ma szansę zwycięstwa? Z ludzkiego punktu widzenia,
nie! Zbyt znaczące siły są zawsze po stronie Zła, Dobro wydaje się
najczęściej w swej walce osamotnione i bezbronne. Póki Dobro nie pojmie,
że może mieć po swej stronie Najwyższego, którego moc jest nieskończona,
póki nie dotrze w swych krokach i decyzjach do Ewangelii, do tych
wartości, które Ona niesie - póty skazane jest na klęskę. Bo czyż
w "naszych" szeregach są wyłącznie ludzie prawi, kochający Boga
i Ojczyznę? Nie mam złudzeń: mamy w tym gronie także karierowiczów,
którzy łapią w swe żagle wiejący wiatr historii, ludzi obcych nam
światopoglądowo, moralnie i także politycznie - tego nikt nie ma
wypisane na czole... Uczmy się ich rozpoznawać, demaskować i spośród
nas wykluczać. Czy rządzący będą wsłuchiwać się w nasze głosy? Czy
w swej rzekomej omnipotencji zechcą zwrócić uwagę na to, co mówimy?
Czy Bóg zejdzie ze sztandarów, mównic i celebracji uroczystości,
a objawi się w ustawach, uchwałach, decyzjach personalnych, w owocach,
po których ich poznać winniśmy?

Jest dziś Wigilia, dzień wspomnienia przyjścia do nas Nowo Narodzonego.
Wielu z nas pójdzie na Pasterkę. Miejmy w pamięci - oprócz spraw nam
bliskich, dotyczących naszego dnia powszedniego - naszą Ojczyznę,
naszego Prezydenta, Parlament, nasz Rząd. Póki są NASZYMI, póki mamy
przekonanie, że się z nimi identyfikujemy, że NAS reprezentują. Niech
będą objęci naszym troskliwym rozmodleniem. Wierzmy, że Dzieciątko
zechce pomóc w naszych troskach i obawach. Miejmy nadzieję zwycięstwa
Dobra w naszej Ojczyźnie.

Tego życzę najserdeczniej Państwu i sobie samemu!

Krzysztof Borowiak



#26
mail-głos w dyskusji o twórczości W. Sumlińskiego
Data: 19 stycznia 2016 11:37 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: [Poland-l] dla p. Borowiaka: czy to jakaś ostatnia rewelacja?

Przez jednego z dyskutantów na forum Poland-L zostałem poproszony
o skomentowanie poniższego:
http://fideista.salon24.pl/692282,gambit-komorowskiego-napisze-wam-prawde-o-sumlinskim
Jak rozumiem książka Sumlińskiego zawiera obszerne zapożyczenia.
Czy może pan coś o tym napisać jako redaktor/korektor?
Oczywiście, mogę!

Nie spotkałem się ze szczegółowym wykazem tych rzekomych zapożyczeń.
A chętnie bym się zapoznał... Jest dostępny gdzieś w Sieci?

Ab ovo zatem:
Moim zdaniem musimy odróżnić od siebie dwa zupełnie różne zagadnienia:
- zapożyczanie stylu, sformułowań czy innych elementów stylistycznej,
  narzędziowej wręcz strony warsztatu pisarskiego;
- zapożyczanie fragmentów czyjegoś tekstu w sensie przytaczanych
  FAKTÓW, zdarzeń, merytorycznych argumentów (tu: wytoczonych przez
  Sumlińskiego przeciwko Komorowskiemu).

W przypadku pierwszego problemu - jeśli okazałby się on w ogóle
prawdziwy - to świadczyłby wyłącznie o ubóstwie językowym czy
stylistycznym autora, o tym, iż musi wspierać się on na czyimś
dorobku literackim. Ja nie znam na pamięć tekstów czy dzieł MacLeana,
Chandlera, Larssona, Alboma, de Mello czy Makelsona. Nie potrafię
zatem - bez wykazu tych rzekomych zapożyczeń - potwierdzić czy
zaprzeczyć owym rzekomym nadużyciom Wojtka.

Przechowuję starannie wszystkie przysłane mi przez Sumlińskiego
surowe teksty, które poddawałem korekcie i redakcji. Sporo było
w nich błędów językowych czy stylistycznych, powtórzeń wewnątrz
danej książki, jak i powtórzeń z książek poprzednich, sporo też zmian
Autora było dosyłanych mi już w trakcie mojej pracy (stwarzając mi
oczywiste problemy), raczej świadczy to wszystko przeciwko tezie,
że autor otrzymał od kogoś "gotowca"!

Drugi przypadek jest w oczywisty sposób NIEMOŻLIWY do zaistnienia!
Dlaczego? Bo znaczyć by to musiało, że autorzy, z których czerpał ponoć
Sumliński, pisali już wcześniej o Komorowskim, o jego przestępstwach,
nadużyciach władzy i tej całej mrocznej otoczce, która towarzyszyła
przecież jego karierze politycznej? Ja nie przypominam sobie żadnych
tego typu informacji, że już ktoś, a zwłaszcza poza granicami naszego
kraju, opisywał w kryminalnym kontekście sylwetkę słynnego "Bula"!
A temat - z oczywistych powodów - był jednak w orbicie mego stałego
zainteresowania! Czy zatem mogą istnieć owe rzekome zapożyczenia
z NIEISTNIEJĄCEJ obcej literatury faktu o Komorowskim?

Czego zatem dotyczy zarzut wytoczony przeciwko Sumlińskiemu?
Czy nie chodzi o zatarcie różnicy między tymi dwoma, przytoczonymi
przeze mnie powyżej, RÓŻNYMI zagadnieniami, zwłaszcza u mniej
rozgarniętych obserwatorów? Czy pod pretekstem rzekomych "pożyczek"
stylistycznych ktoś chce zdyskredytować FAKTY z przestępczej aktywności
poprzedniego prezydenta? Aby podważyć en bloc wiarygodność autora
książki "Niebezpieczne związki..."? Czy jeśli jakiś prokurator w nazbyt
kwiecistym akcie oskarżenia posłuży się zapożyczeniami stylistycznymi
z innego tekstu, to ma to podważać rzetelność zebranego przezeń materiału
dowodowego? Czy sądy a priori odrzucą akt oskarżenia napisany w formie
trzynastozgłoskowca? Wolne żarty...

Rozumiem, że hucpa rozkręcona wokół książki Sumlińskiego ma zamknąć
usta tym, którzy domagają się pociągnięcia do odpowiedzialności pana
"Prezydęta" za jego przestępcze uczynki, oczekiwanego zarówno z powodu
zmiany układu politycznego w Polsce, jak również dodatkowych faktów,
jakie zostały ujawnione w czasie końcówki procesu Wojtka.

Hucpa ta wpisuje mi się niestety również w dziwne milczenie "nowej władzy"
w sprawie oczekiwanego - m.in. choćby przez ludzi skrzywdzonych przez
Komorowskiego - śledztwa! Jakoś nikt nie kwapi się do podjęcia tematu
poważnego rozliczenia poprzedniej prezydentury (bo za takie na pewno
nie można potraktować "audytu" Kancelarii Prezydenta Dudy!), dodatkowo
teraz nagle próbuje się dyskredytować zebrane wcześniej na ten temat porażające
i jednak wiarygodne fakty!

Czy znów sięgamy do retoryki grubej kreski?
Nic się nie stało, Polacy?
Pozwolimy służbom dalej kręcić lody? To ma być ta "dobra zmiana"?
Powtórzę: wolne żarty...

Krzysztof Borowiak



#27
mail na Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"
Data: 29 lutego 2016 20:38 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: 1 marca 2016 w Poznaniu - czy potrzebna lustracja?

* Z programu obchodów:

    1 MARCA 2016, WTOREK
    Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"

godz. 17.00 – msza święta ku czci Żołnierzy Wyklętych – kościół
pw. Najświętszego Zbawiciela, ul. Fredry 11
godz. 18.00 – uroczysty przemarsz ulicami Fredry, Gwarna, Św. Marcin,
aleja Niepodległości pod pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii
Krajowej
godz. 18.40 – główne uroczystości pod pomnikiem:
– wystąpienia okolicznościowe
    - Wojewody Wielkopolskiego Zbigniewa Hoffmanna
    - delegata JE abp. Stanisława Gądeckiego ks. Prałata Leonarda Polocha

* Z zapisów ewidencyjnych SB dostępnych w archiwum IPN w Poznaniu:

    POLOCH Leonard, s. Stefana i Jadwigi, ur. 6-11-1933 w Brennie,
zarejestrowany 9-09-1982 pod nr. 33428 jako TW "Leon" przez kpt. Marka
Sobczaka

* O istnieniu tego zapisu JE abp Stanisław Gądecki został przeze mnie
(za pośrednictwem bp. Zdzisława Fortuniaka) poinformowany 15-11-2014.

Nasi bohaterowie, Żołnierze Wyklęci, przewracają się w grobach...

dr Krzysztof Borowiak



#28
mail na Wielkanoc A.D. 2016
Data: 26 marca 2016 18:53 CET
Do: undisclosed-recipients
Temat: Wielkanoc A.D. 2016

Wydawałoby się, że Wielka Noc, która nas dzisiaj czeka, to przecież
nic nadzwyczajnego: pamiątkę męki Chrystusa i Jego, ku nam skierowanego,
Zmartwychwstania obchodzimy wszak codziennie, gdy uczestniczymy we
Mszy Świętej. Każda Msza jest takim skrótem historii Zbawienia i daje
przedsmak przyszłego naszego zmartwychpowstania.

Ale przeżycie tej jednej liturgii, choć rozpisanej z praktycznych
przyczyn na trzy dni, przeżycie Triduum Świętego daje jednak jeszcze
inne przeżycia. Daje przede wszystkim chwalebną przerwę w codzienności,
ten tak bardzo potrzebny naszej duszy moment oddechu, dużo głębszego
wciągnięcia w duchowe płuca zapachu kadzidła Chwały Chrystusa, które
otwiera w nas pozasklepiane codziennością pory religijnej wrażliwości.
Triduum - jak każda bardziej solenna uroczystość religijna - pozwala
nam "się policzyć", dojrzeć, jak wielu ludzi wyznaje tę samą, co i my,
wiarę chrześcijańską, jak dla wielu naszych rodaków to, co stanowi dla
nas największą Wartość, jest równie ważne dla nich! W takich momentach
ziemia odsłania jakby korzenie wspólnoty naszej wiary i wszystkiego,
co konstytuuje naszą katolicką i polską tożsamość.

Chłońmy tę wspólnotę ducha i ziemskiej, krótkiej naszej obecności
w dniu dzisiejszym. Niech trwanie przy Chrystusie Zmartwychwstałym
odciśnie wieczną pieczęć na tym, co stanowi nasze dziś i teraz, na
tym, co pozostanie po nas, gdy już odejdziemy. To, co po sobie bowiem
pozostawimy: materialne i - jeszcze bardziej istotne - duchowe pamiątki
w sercach naszych bliskich, w ich o nas wspomnieniach, stanowi
jedyne uzasadnienie naszej ulotnej obecności w dziejach ludzkości.

Niech Zmartwychwstały Chrystus błogosławi wszystkim Państwu w ich
życiu, w ich świadczeniu o trwaniu przy Nim, o dążeniu do trwałego
odciskania Jego pieczęci w sercach, które biją wokół nas. A serce
nasze, nawet z klekocącą sztuczną zastawką, niech będzie jednym
z miliardów serc ludzkich, które dzwonią, niczym sygnaturki, na
chwałę Bożą!

Alleluja!

Krzysztof Borowiak
Poznań, 26-03-2016



#29
Marsz Rotmistrza Pileckiego w Poznaniu, A.D. 2016

Nie tak dawno temu skomentowałem obchody Narodowego Dnia Pamięci
"Żołnierzy Wyklętych" 1 marca 2016 roku w Poznaniu:
http://krzysztof.borowiak.pl/varia.html#27

W dzisiejszym Marszu Rotmistrza Pileckiego sytuacja jakby się powtarza.
Otóż Mszę Św. inaugurującą Marsz (nota bene w rycie nadzwyczajnym,
trydenckim) odprawił kapłan, o którym w zapisach archiwalnych IPN można
znaleźć informację:

    STANISŁAWSKI Jan, s. Floriana i Gabrieli, ur. 20-10-1935 w Zaniemyślu,
zarejestrowany 23-08-1982 pod nr. 33356 jako TW "Jan" przez por. Andrzeja
Żołądkiewicza

A na dodatek, pewnie by podnieść rangę pamięci Rotmistrza, szef PiS w Poznaniu,
poseł Tadeusz Dziuba, składał oficjalnie wiązankę kwiatów pod Pomnikiem Polskiego
Państwa Podziemnego w stroju... motocyklisty! Zastanawiałem się nawet, czy naszą
uroczystość nie zaszczyciła delegacja Nocnych Wilków.

Niestety, muszę powtórzyć podsumowanie ze wspomnianego, wcześniejszego wpisu:
"Nasi bohaterowie, Żołnierze Wyklęci, przewracają się w grobach..."



#30
Rocznicowe pytania
(31 sierpnia A.D. 2016)

Niedawno świętowaliśmy rocznicę odparcia agresji sowieckiej z 1920 roku i związany
z nią Dzień Wojska Polskiego. Kilka dni temu przeżywaliśmy uroczyście dzień
"przywrócenia godności Państwu Polskiemu" (jak to słusznie podkreślił Prezydent)
poprzez pogrzeb z należnymi honorami szczątków dwojga spośród Żołnierzy Niezłomnych:
ppor. Danuty Siedzikówny "Inki" i ppłk. Feliksa Selmanowicza "Zagończyka". Dzisiaj zaś
świętujemy kolejną rocznicę Sierpnia 1980 roku.

W przestrzeni publicznej i w licznych mediach wybrzmiewają okolicznościowe słowa
prezydenta Dudy, premier Szydło, ministra Macierewicza i innych prominentnych
przedstawicieli "dobrej zmiany". Doprawdy, są to piękne przemówienia i wystąpienia,
chwytające za serce każdego miłującego swą Ojczyznę Polaka! Rozwijają przed oczyma
słuchaczy i widzów piękne wizje powrotu Polski do jej odwiecznych korzeni.

Słuchając tych słów pamiętajmy wszakże o tym, że słowa kosztują niewiele, łatwo jest
nimi zasłaniać czyny, czy brak czynów, na które czekają Polacy, a przynajmniej ta ich część,
która potrafi ocenić nieco szerzej miniony rok rządów prezydenta Dudy i PiS. I potrafi trzeźwo
abstrahować od słów właśnie na rzecz ewangelicznej zasady oceniania po owocach.
Powie ktoś, że część obietnic wyborczych nowe władze wypełniły lub wypełniają.
To prawda: te nie budzące kontrowersji politycznych, nie naruszające pomagdalenkowych
układów obietnice są realizowane.

Ale co z tymi fundamentalnymi, najważniejszymi oczekiwaniami Narodu? Co z czynami,
które stanowiłyby wyraźny dowód ostatecznego odcięcia się od komuny, od PRL i od jej
służb specjalnych? Dlaczego się o nich nawet nie wspomina?

- Dlaczego rządzący nami ludzie, którym oddaliśmy przecież olbrzymią władzę, potrafią
udawać, że nie ma potrzeby powrotu do wyjaśnienia wszystkich okoliczności śmierci
ks. Jerzego Popiełuszki? Dlaczego nie skorzystano z oferty prokuratora Witkowskiego,
którego dwukrotnie odsuwano od - zbyt dobrze rokującego - dochodzenia prawdy?

- Dlaczego rządzący nami ludzie potrafią nie zająknąć się nawet na temat ujawnienia Narodowi
tego, co zawiera Aneks do Raportu dotyczącego WSI?

- Dlaczego nie chcą odkryć do samego końca tych zapisów archiwalnych zbioru zastrzeżonego
IPN, które nie zagrażają bezpieczeństwu narodowemu, a wyłącznie chronią ubabranych
w agenturalną przeszłość "wybitnych" Polaków?

- Dlaczego nikt nie dąży do rozliczenia szemranej przeszłości Komorowskiego? Dlaczego
nie mają żadnego następstwa prawnego rewelacje na temat tej przeszłości, jakie złożył
pod przysięgą świadek w procesie Wojciecha Sumlińskiego - Krzysztof Winiarski?

- Dlaczego powstrzymano próby pełnego uhonorowania płk. Kuklińskiego?

Nawet sztandarowa dla tego środowiska sprawa wyjaśnienia tragedii smoleńskiej jakoś
nagle zaczęła się dziwnie ślimaczyć! Nie odnosicie Państwo takiego wrażenia?

To wszystko to jest dobra zmiana?

- A co z rozliczeniem licznych afer minionego reżimu PO/PSL? Kiedy tak bardzo rozdmuchane
w mediach parlamentarne wystąpienia poszczególnych ministrów nowego rządu na temat
nieprawidłowości, popełnianych przez ich poprzedników, zmaterializują się ukończonymi
śledztwami, aktami oskarżenia, wyrokami i ich bezwarunkowym wyegzekwowaniem?

- Last but not least: co z naprawieniem krzywd, wyrządzonych wielu ludziom w minionych
latach? Tu mam swój osobisty powód do goryczy: dlaczego wysłana pod adresem ministra
sprawiedliwości prośba o wyjaśnienie "zamiatania pod dywan" przez ABW i prokuratorów
afery gospodarczej w ENEA, która mnie – ujawniającego jej kulisy – kosztowała stanowisko
członka zarządu, pozostaje BEZ ODPOWIEDZI?

Wystarczy tych pytań?

Ktoś, kto słucha gładkich, pięknych i bogoojczyźnianych gadek w wykonaniu prominentów
"dobrej zmiany", niech pamięta proszę o braku odpowiedzi na przytoczone przeze mnie
powyżej najważniejsze (moim zdaniem) pytania do tych władz. Nie można zachwycać się
pięknym perorowaniem w TV czy w innych mediach BEZ ODPOWIEDZI na pytania,
które pozostają BEZ odpowiedzi!

Dla mnie to "oczywista oczywistość", jak widać nie dla "Jarka" i jego kamaryli...



#31
mail-życzenia z okazji Bożego Narodzenia
Data:
23 grudnia 2016 15:11 CET
Do:
undisclosed-recipients
Temat:
Boże Narodzenie A.D. 2016

"Kochani moi!"

Z rozmysłem posłużyłem się tradycyjną inwokacją mego umiłowanego
hierarchy polskiego, bp. Józefa Zawitkowskiego. Umiłowanego, bo
umie On, jak mało kto, nasączyć każdą swą wypowiedź głęboką wiarą
i przesłaniem ewangelicznym - to wszak w biskupiej posłudze oczywiste!
- ale z każdego Jego kazania tchnie także gorące uczucie do naszej
Ojczyzny, Polski, którą najwyraźniej ukochał równie gorąco, jak
i naszego Stwórcę.

Tego nam zbyt często brakuje, tego brakuje w przestrzeni publicznej,
w otaczającej nas rzeczywistości: takiego kierowania swoim życiem,
zajmowania takiego stanowiska i prezentowania takiej postawy, aby każdy
człowiek dobrej woli mógł bez trudu dojrzeć w nas Nowo Narodzonego,
którego w sercu nosić nieustannie powinniśmy. A wraz z Nim tchnąć
winniśmy patriotyzmem, umiłowaniem Polski, roztropną troską o jej dobro
i pomyślność. Bo Polskę mamy również nosić w naszych sercach: nie ma
sprzeczności w jednoczesnym umiłowaniu i Boga, i Matki naszej, Polski!

Życzę wszystkim – i sobie również – aby Dziecina z Betlejem znalazła
trwałe miejsce w naszych sercach, by zdeterminowała naszą postawę
w życiu, także tę, poprzez którą wyrażamy nasze zdanie, także
w sprawach ogólnonarodowych, politycznych wręcz! Obyśmy potrafili
wszędzie i na każdym kroku świadczyć o Tym, który nas wybrał! I aby
w naszych sercach zawsze, także w czasach trudnych i przełomowych,
na trwałe była wpisana miłość do Polski. Jeśli będzie nas więcej,
jeśli będziemy bardziej widoczni, to złu, które zawsze podnosi głowę,
a zwłaszcza w czasach, gdy Prawda i Prawość biorą górę, nie pozwolimy
zwyciężyć!

Krzysztof Borowiak
Poznań, 23-12-2016



#32
O "dobrej zmianie" wymiana poglądów na Facebooku
Data: 4/5 lutego 2017

4 lutego 2017 r. został na Facebooku upubliczniony tekst byłego działacza
"Solidarności", Andrzeja Rozpłochowskiego.

Uznałem, że warto się do tego tekstu odnieść, swój komentarz
udostępniłem
na Facebooku następnego dnia.


     
6-02-2017

Powrót

nowa statystyka od 16-11-2015: